Wielki szacunek dla Wisita Sasanatienga - jego nowela, jakkolwiek głupiutka, to wspaniały popis reżyserii. "Bangkok Blues" jest dość uroczy, ale z pewnością łatwo się zapomni. "Silence" ma charakter, zupełnie odwrotnie niż "Pi Markham". Za całość - 6. Warto posiedzieć do końca napisów :)
Esme
napisał(a) o Sawasdee Bangkok
Wielki szacunek dla Wisita Sasanatienga - jego nowela, jakkolwiek głupiutka, to wspaniały popis reżyserii. "Bangkok Blues" jest dość uroczy, ale z pewnością łatwo się zapomni. "Silence" ma charakter, zupełnie odwrotnie niż "Pi Markham". Za całość - 6. Warto posiedzieć do końca napisów :)
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook