Ten kostiumowy Has, przesycony duchem romantyzmu, nie na niestety lekkości i dowcipu "Rękopisu znalezionego w Saragossie" ani oszałamiającej scenografii "Sanatorium pod klepsydrą". Mimo to warto zobaczyć dla metafizycznej atmosfery i ciekawej opowieści, w której historię konszachtów z diabłem i moralnego upadku doprawiono wątkiem doppelgangera. I oczywiście, jak zwykle, pięknych kobiet.
Niestety są to bardzo poważne braki. Na dodatek szkocki romantyzm przetłumaczony na język polski, mickiewiczowski, wyjątkowo mi nie podchodzi. Nie zaprzeczę jednak, kobiety były piękne.
Esme
napisał(a) o Osobisty pamiętnik grzesznika... przez niego samego spisany
Ten kostiumowy Has, przesycony duchem romantyzmu, nie na niestety lekkości i dowcipu "Rękopisu znalezionego w Saragossie" ani oszałamiającej scenografii "Sanatorium pod klepsydrą". Mimo to warto zobaczyć dla metafizycznej atmosfery i ciekawej opowieści, w której historię konszachtów z diabłem i moralnego upadku doprawiono wątkiem doppelgangera. I oczywiście, jak zwykle, pięknych kobiet.
steelman
Niestety są to bardzo poważne braki. Na dodatek szkocki romantyzm przetłumaczony na język polski, mickiewiczowski, wyjątkowo mi nie podchodzi. Nie zaprzeczę jednak, kobiety były piękne.
Zaloguj się aby skomentować lub połącz przez Dołącz przez Facebook